Wojna z terroryzmem trwa już od 15 lat. Stany Zjednoczone przyznały sobie prawo do atakowania dowolnego państwa na świecie uznając, że tzw. terroryści są zagrożeniem dla ich bezpieczeństwa narodowego, a także dla globalnego. Tylko kim są ci terroryści? Skąd oni się biorą? Wielokrotnie udało się przecież potwierdzić, że wojna z terroryzmem to kłamstwo, którym posługują się rządy i media.

W zeszłym miesiącu, Dziennikarskie Biuro Śledcze ujawniło tajemnicze powiązanie Pentagonu z brytyjską firmą Bell Pottinger, której zlecono produkcję fałszywych filmów propagandowych al-Kaidy. Materiały nagrywane były w samym Bagdadzie. W zeszłym roku pojawiła się podobna informacja, która dotyczyła tzw. Państwa Islamskiego. Okazało się, że wszystkie egzekucje nie były prawdziwe i odbywały się jedynie w studiu.

Skoro wojna kreowana jest głównie przez media warto zastanowić się co tak naprawdę dzieje się w Syrii i Iraku. Zachód najwyraźniej sam tworzy terrorystów, tych prawdziwych i tych fikcyjnych, ale nie zajmuje się ich zwalczaniem gdyż to właśnie dzięki nim może osłabiać swoich wrogów i realizować geopolityczne interesy. Najlepszym tego przykładem jest prorosyjski rząd w Syrii.

W Iraku trwa właśnie ofensywa na Mosul, znajdujący się pod kontrolą ISIS. 30 października w Bagdadzie miało dojść do samobójczego ataku bombowego z wykorzystaniem samochodu pułapki. Tak przynajmniej poinformowały szyickie bojówki. Jednak jedna z kamer CCTV nagrała szczegóły tego dziwnego wydarzenia.

CZYTAJ WIĘCEJ: Fałszywy zamach w Iraku potwierdza, że wojna z terroryzmem to oszustwo

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ