Microsoft robi dosłownie wszystko aby jak największa liczba osób zaczęła chętnie korzystać z najnowszego Windowsa 10. Niestety efekty są zupełnie odwrotne od oczekiwanych. Microsoft planuje więc wycofać ze sprzedaży poprzednie wersje tego systemu.

Według portalu ZDNet, ta amerykańska korporacja ma zamiar zmusić swoich partnerów, aby ci zrezygnowali ze sprzedaży urządzeń, zawierających Windows 7 i 8.1. Od 31 października, sklepy nie będą już zaopatrywane w sprzęty z wyżej wymienionymi systemami. To oznacza, że kupując w sklepie komputer stacjonarny lub laptop, będziemy wkrótce skazani tylko na „dziesiątkę” – będzie to już ostatnia wersja tego systemu.

Ostatnimi czasy, Microsoft w dość nachalny sposób próbuje zareklamować, czasem wręcz zmusić użytkowników, do przejścia na Windows 10. W ten sposób chce aby najnowszy system, przed 2020 rokiem, znalazł się w sumie na miliardzie urządzeń.

Zainteresowanie Windowsem 10 w ostatnim czasie stale rosło. Według badania, przeprowadzonego przez NetApplications, wrzesień był pierwszym miesiącem, w którym odnotowano spadek udziału tego systemu na rynku. Mowa jest jednak o dość niewielkiej zmianie – z 22,99% do 22,53%.

Jak widać, Windows 7 bardzo powoli traci na popularności – jego udział na rynku spadł w ciągu 10 miesięcy o kilka procent, ale mimo tego wciąż cieszy się największym zainteresowaniem.

 

 

Źródło: nt.interia.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ